Jest grafika, postacie od czasu do czasu coś mówią, nawet muzyka przygrywa. Da się także grać.
Steak Fighter 4 i jego ewolucje
Steak Fighter 2. W latach dziecięcych usłyszałem o takiej grze od podekscytowanego znajomego. Mówił, że Szef właśnie zamontował ją w salonie i powinienem od razu zagrać. Jakież było moje zdziwienie, gdy dotarłem do owego ośrodka rozpusty i okazało się, że tak naprawdę w tej nowej grze nie chodzi o nawalanie się surowymi kawałkami krowiego mięsa.
Gelato with Stan Lee
Czarnobiały Cyc
Nareszcie. W jednym z ostatnich dili udało mi się pozyskać brakującą głowę i w końcu mogłem wyciągnąć z szafy Terrifika, żeby wziąć się za Cyklopa. Czytaj dalej
Kapitan Polska na ratunek!
Jea, projekt Kapitana Polski skończony! Teraz wypadałoby nauczyć się rysować i odwalić coś do podmiany z Thorem. Albo poprosić o to kogoś, kto umie. Albo zająć się kastomem i zrobić kilka fajnych zdjęć. Decyzje, decyzje…
W każdym razie, Kap wyszedł całkiem spoko, więc trzeba go powoli zacząć urzeczywistniać.
Rewelacyjny Assassin’s Creed, dzień 1
Jako totalne dziecko szczęścia nie czułem się zaskoczony, kiedy w skrzynce znalazłem maila od Ubi z kodem umożliwiającym ściągnięcie bety AC: Revelations. Inna sprawa, że na początku uznałem go za typowy z ich strony spam i prawie wywaliłem… Czytaj dalej
Człowiek demolka
Świętując to, że sierpniu dwukrotnie pobiłem swój dotychczasowy rekord wizyt w kinie, wynoszący aktualnie 6 w miesiącu, oraz to, że akurat przez 93. minuty nie byłem zajęty ratowaniem świata, postanowiłem obejrzeć Herkulesa Disneya, w końcu otworzyć czekającego już od tygodnia na inaugurację bloga oraz napisać najdłuższe zdanie, jakie będziecie mieli okazję dzisiaj przeczytać Czytaj dalej





